Niedawno w UE wprowadzono restrykcje odnośnie tzw. piratów internetowych. Szczególne kary zastosowano we Francji, gdzie blokuje się użytkownikom dostęp do Internetu. Zapewne każdy z Was zastanawiał się na temat legalności plików ściąganych z Internetu. To, że piractwo w Polsce ma wielkie rozmiary nie budzi wątpliwości. Ale, czy nie możemy pożyczyć koledze gry, w którą już nie gramy, bo on musi kupić sobie oryginał? Teoretycznie możemy, ale musimy mu oddać oryginalną płytę, dzięki czemu następuje przeniesienie własności i nie ma naruszenia prawa autorskiego. Użytkownicy tłumaczą się, że gdyby oryginalne programy nie były takie drogie, to większość by je kupiła. Tutaj to stwierdzenie należałoby skonfrontować z polskimi realiami. Zastanówcie się nad tym sami.
Zdecydowana większość społeczeństwa nie jest świadoma, że podczas ściągania plików za pomocą serwerów łamie prawa autorskie. Celem istnienia tychże serwerów jest m.in. tworzenie własnej bazy plików np. na wypadek porysowania oryginalnej płyty. Inną formą przesyłania plików jest tzw. siec 2p2, czyli za pomocą bezpośredniego przesyłu danych. Najbardziej powszechnie stosowanym programem do tego celu jest Ares. Umożliwia on komunikację między komputerami za pomocą Internetu i pobieranie plików bez limitów. Program Ares nie jest swoistym serwerem, ale raczej pośrednikiem wymiany między użytkownikami.
0